piątek, 15 czerwca 2012

ROZDZIAŁ XIII - "Podobno mnie znasz..."

* Z perspektywy Sylwii *

Dni leciały jeden za drugim. Mój pobyt w Londynie robił się coraz ciekawszy. Zdążyłam obejrzeć największe atrakcje turystyczne. W hotelu zrobiło się dziwnie cicho i spokojnie, kiedy powyjeżdżały dziewczyny z castingu. Mieszkałam teraz w nim chyba tylko ja, Klaudia, Asia, Karolina, Annie, chłopcy z One Direction i jakieś stare małżeństwo.
Poprzedniego dnia wieczorem wpadł do mnie Niall z prośbą. Chciał koniecznie pooglądać jakieś nocne odcinki swojego ulubionego serialu, a reszta chłopaków na górze zajęła telewizor. Oczywiście się zgodziłam, a sama położyłam się spać. Rano obudziłam blondyna, który spał słodko na kanapie z paczką chipsów w ręku.

- Idę do sklepu, a ty chłopczyku weź prysznic i coś zjedz - szepnęłam mu na ucho.
- Zaczekam - mruknął otwierając oczy.
Wyszłam.

Weszłam do swojego pokoju hotelowego i rzuciłam torby w kąt. Rozejrzałam się, ale nigdzie nie widziałam Nialla. Powiedział, że zaczeka.! Ujrzałam karteczke leżącą na stole.
"Wyjdź na balkon, mam coś dla Ciebie".
Wyszłam i zabrakło mi tchu, gdy ujrzałam ślicznie przygotowane śniadanie na stole, wokół mnóstwo świec. Uwielbiałam romantyczny klimacik.!!

- Skąd wiedziałeś? - spytałam podziwiając widok.
- Znam Cię już na tyle dobrze - odpowiedział.
- Nie znasz - spojrzałam mu w cudowne, niebieskie oczy.
- Znam - przybliżył się.

- To co teraz zrobię?
- Pocałujesz mnie.
- Nie prawda.
- Prawda.
- Nie.

- A więc ja to zrobię - schylił się i złożył na moich ustach najsłodszy pocałunek, na jaki było go stać. Gdy odchylił się, zanucił mi kawałek piosenki, którą pierwszy raz usłyszałam wtedy na próbie. O moim uśmiechu, oczach i miłości.
- I am your lovin? - zapytałam słodko, a on się uśmiechnął.
- A chcesz? - odpowiedział pytaniem.
- Podobno mnie znasz - szepnęłam i odwzajemniłam pocałunek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz