Były czasy, gdy złapałabym za Ciebie granat, dała sobie uciąć ręke. Skoczyłabym pod pociąg, skoczyła z mostu. Ale się obudziłam. A dzisiaj wiem, że uśmiechniesz się do mnie, a potem zerwiesz hamulce w moim samochodzie. Myślę, że jesteś moim największym błędem. Zbyt długo rzucałeś kamienie w moją ścianę, która jest ze szkła. Teraz gdy ostatnie drzwi zostały zamknięte, nie zamierzam kręcić się w pobliżu, nie mam czasu aby patrzeć za siebie, więc proszę abyś zniknął z mojej przyszłości.
Nikt nie zapisuje chorych myśli z wyjątkiem mnie.
Siemaneeeeczko mordeczko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz