środa, 27 czerwca 2012

My time 11.

Cholera. Czuje jakbym właśnie wstała z kacem po dobrej imprezie. A ja tylko sobie grzecznie usnęłam, podczas czytania książki. Zmęcznie wzięło w górę noi wylądowałam w świecie sennych fantazji, marzeń, koszmarów. Moja głowa ostatnio jest pełna wszystkiego kiedy się budzę. Moje sny są nieprzewidywalne i beznadziejne. Rządzi w nich chaos, którego się obawiam. I wydaje mi się, że nie powinnam wszystkiego mówić na głos.
Idę malować paznokcie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz