Jadłam śniadanie z Sylwią i Asią w hotelowej jadalni. Mmm... Naleśniki z czekoladą, bitą śmietaną, lodami i owocami na śniadanie, to było szaleństwo. Opowiedziałam im o spotkaniu z Zaynem. Musiałam też wspomnieć o akcji z Harrym, co wywołało cień smutku w Asi oczach.
- Zamierzasz iść na tą próbe dzisiaj? - zapytała blondynka.
- Sama nie wiem... Powinnam? - spojrzałam na Sylwie. - Co byś zrobiła na moim miejscu?
- Poszłabym tam i pokazała co potrafie! Harry ma racje. I jeśli jemu to nie przeszkadza, to Tobie też nie powinno. Idziemy tam razem! - odpowiedziała z uśmiechem. Moje kochane optymistki!
Weszłyśmy na sale we dwie, trzymając się za ręke. Byłam sparaliżowana strachem i gdyby nie moja towarzyszka to uciekłabym z płaczem. Oprócz nas, eliminacje przeszła rudowłosa dziewczyna, która w tej chwili malowała usta błyszczykiem.
- Co się tak gapicie? - warknęła. Gdyby nie nienawiść bijąca od niej na kilometr, powiedziałabym, że jest całkiem zwyczajna.
Drzwi się otworzyły z hukiem i zobaczyłam Harrego. Na mój widok pokazał szereg swoich białych zębów. Ja też się uśmiechnęłam mimowolnie. Podszedł do nas.
- Cześć słońce. Wiedziałem, że przyjdziesz - powiedział i pocałował mnie w policzek. Zaraz potem Sylwię. - Zaraz przyjdą chłopcy, napewno się polubicie.
Rudowłosa dziewczyna zabijała nas wzrokiem.
Drzwi otworzyły się ponownie.
* Z perspektywy Sylwii *
Usłyszałam kolejny huk i spojrzałam w stronę drzwi. Nie wiem czy to Klaudii zadrżały ręce, czy mi. Przeszła mnie fala takich emocji, że prawie się przwróciłam. Powodem tego wszystkiego był nieziemsko przystojny chłopak, który wszedł do sali. Podszedł do Harrego.
Kiedy spojrzał mi w oczy, myślami odleciałam totalnie. Blond włosy, niebieskie oczy, około 180 cm wzrostu, nieśmiałość wypisana na twarzy.
Ocknęłam się po paru minutach gdy na sali było już sporo osób. Rozpoznałam Harrego i Paula, oprócz nich było jeszcze czterech przystojniaków. Jej! To mój szczęśliwy dzień!
* Z perspektywy Nialla *
- Okej. Hm... - ujrzałem ciemnowłosą piękność.
- Stwierdzam zaciesz na Twojej twarzy - poklepał mnie po ramieniu Louis. - Pobutka chłopaku, musimy dzisiaj wszystko omówić, tak żebyś potem zdążył olśnić koleżanke swoją skromną osobą - dodał ze śmiechem.
Harry wyjaśnił dziewczynom zasady. Włączył podkład muzyczny i rzucił nam mikrofony. Przy mojej wzrotce "Everything about you" zerkałem na czarnowłosą dziewczyne. Próbowała udawać opanowaną i skupić się na tańcu, ale widziałem kątem oka jej uśmiech.
* Z perspektywy Zayna *
- Wiedziałem, że Cię tu spotkam - zacząłem rozmowe z Klaudią w czasie przerwy. Widziałem ją poraz trzeci, a czułem się jak małolat, który pyta o godzine jakąś modelke z kalendarza bikini. Spojrzała na mnie słodkimi oczami.
- Nie mogłeś mi powiedzieć, że śpiewasz w tym zespole, gdy Ci sie chwaliłam? Teraz mi głupio - odpowiedziała i zaczęła uciekać wzrokiem na boki. Nieśmiała, urocza, śliczna.
- Przepraszam, pomyślałem że jak się dowiesz wcześniej, to nie dasz się namówić na spacer po Londynie. Nie jestem tylko gwiazdą. Jestem chłopakiem.
No pięknie, teraz z pewnością ją wystraszyłem... Ona się jednak tylko uśmiechnęła.
- Dobra, gołąbeczki, koniec przerwy! Bierzemy się do roboty! - krzyknął Louis. Podałem Klaudii ręke, żeby pomóc jej zejść z trybun.
Straciłem równowage i upadłem z impetem na ziemie ciągnąc za sobą dziewczyne. Wspaniały dzień. Leżała na mnie cudowna brunetka, która miała śliczny uśmiech i do tego tańczyła w naszym najnowszym teledysku. Nie mogłobyć lepiej. Chociaż nie, przecież dziś wieczorem mam z nią randkę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz