wtorek, 10 lipca 2012

XXX - "Żałuję, że to sie już nie powtórzy..."

Klaudia.

Simon przyjechał z samego rana i dostałam telefon, że za 5 minut mam się stawić na dole. Wpadłam po drodze do Sylwii, aby pożyczyć szpilki. - Jest Asia? - zapytałam, a gdy usłyszałam, że jej nie ma, pobiegłam do windy.
Pojechaliśmy prosto do wytwórni. - Po co mnie tu przywiozłeś? - zapytałam.
- Harry prosił - odpowiedział gruby facet. - Powiedział, że to ważne.
Wyszłam z samochodu i weszłam do środka. Jakaś Pani mnie skierowała do sali nagraniowej, po drodze jak zwykle podziwiałam wiszące na ścianach platynowe i złote płyty. Nie wierzyłam, że chłopak, który w życiu tyle już osiągnął mógł zwrócić uwagę na mnie. Przecież ja całe życie bałam się walczyć o swoje, bałam się walczyć o to co kocham.
- Cześć Klaudia - przywitał mnie Louis buziakiem w policzek. Zawsze był miły, ale też bardziej szalony od reszty. Dziś jednak zauważyłam zmartwienie w jego oczach.
- Cześć, co chciał ode mnie Harry? - zapytałam jednak nie usłyszałam odpowiedzi. Chłopak złapał mnie za ręke i prowadził do jakiegoś pomieszczenia.
- Zamknij oczy - posłuchałam się.
- Gdzie idziemy?
Po chwili stanęliśmy, usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi.
- Otwórz oczy - powiedział Louis i puścił moją ręke. Otworzyłam oczy. Znajdowałam się w małych pomieszczeniu, czerwone ściany, czerwona wykładzina. Skórzana kanapa. A na niej... O matko!
- Asia! Co Ty tu robisz?! - podbiegłam do przyjaciółki i ją wyściskałam.
Wtedy ktoś mnie złapał od tyłu za biodra i odciągnął. 
- Aaa! -podskoczyłam do góry ze strachu.
- Spokojnie piękna, to tylko ja. Asia dostała angaż do naszego teledysku. Tak się składa, że Harry potrzebuje partnerki z którą będzie grał. Wielka miłość zrodzona na ekranach. To do niego pasuje, odrazu pomyśleliśmy o Asi - powiedział Zayn i przytulił mnie mocniej do siebie.
Do pokoju wszedł Niall, a za nim Harry.
Loczek podszedł do blondynki i objął ją ramieniem uśmiechając się szeroko. Asia nie protestowała, a nawet jeszcze bardziej się w niego wtuliła. Wtedy poraz pierwszy pomyślałam, że ślicznie wyglądają razem.
- Jestem zaszczycony, że będe z nią pracował - powiedział chłopak, całując Asie w czoło.
- Myśle, że to jest na odwrót, gwiazdo! - zaśmiała się.

Sylwia

Telefon zawibrował mi w spodniach. Sms od Klaudii.
"TERAZ JEST NAS TRZY. ASIA GRA W TELEDYSKU!!!"
Uśmiechnęłam się i szybko odpisałam.
"TO CUDOWNIE."
Okej. Wszystko się układało. Ja miałam mojego wrażliwego blondyna, Klaudia miała swojego badboya. Oby Zayn nigdy jej nie skrzywdził, bo gorzko tego pożałuje. Asia widocznie znalazła pracę, co rozwiązuje tymczasowo jej problemy finansowe. Karolina chyba oficjalnie jest z Paulem, chociaż nie widzę między nimi chemii. Swoją drogą, zauważyłam że Louis jest przygnębiony gdy ich widzi razem. Annie na jakiś czas dała sobie spokój, trzyma się z boku i nie przeszkadza. Harry? Jak zawsze. Słodki i beztroski. Liam troszke dziwnie się zachowuje, jest jeszcze spokojniejszy niż zawsze, albo poprostu tylko mi się wydaje.
Wyszłam z windy i ruszyłam do jadalni. Przez te pary dni od ich przyjazdu, w hotelu naroiło się od nowych ludzi. Matki z płaczącymi dziećmi to nieunikniony widok. Zobaczyłam Liama, siedział w kącie pomieszczenia.
- Hej, co ty tu robisz? Nie powinieneś być gdzieś z chłopakami? - zaczęłam z uśmiechem dosiadając się do stolika. - Mogę?
- Jasne, siadaj.
- Wiedziałeś, że Asia zagra w waszym najnowszym teledysku? Jestem ciekawa czy będzie razem z nami tańczyć czy...
- Ona będzie grać. Będzie dziewczyną Harrego - przerwał mi. - Chciałem z Tobą pogadać. Słuchaj, miałaś kiedyś tak, że zrobiłaś ogromny błąd, którego pożałowałaś odrazu?
- Każdy popełnia błędy, ale... - urwałam.
Chłopak wpatrywał się w moje oczy szukając odpowiedzi. Czułam, jak prześwietla mnie na wylot. Patrzył z nadzieją, a ja przestraszyłam się, że nie umiem mu pomóc.
- Pocałowałaś kiedyś kogoś, kogo nie powinnaś? Najlepszego przyjaciela?
- Ja...
- I podobało Ci się to. Cholernie podobało, choć nie powinno. Wiedziałaś, że to tylko głupi błąd. Mimo tego modliłaś się o coś więcej... - zamilkł. Odezwał się dopiero po chwili - To taka chora sytuacja.
Przytuliłam go. Był roztrzęsiony.
- Możesz mi powiedzieć - szepnęłam, a on odchylił się i znowu spojrzał na mnie.
- Pocałowałem Louisa. To znaczy on pocałował mnie. W windzie, był pijany i to był przypadek. Tylko ten cholerny przypadek wywarł na mnie takie dziwne wrażenie! Nie odepchnąłem go od siebie. Nie zrobiłem nic, co powinienem zrobić. Zachowałem się jak egoistyczny dupek i naraziłem naszą przyjaźń. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że żałuje że to się nie powtórzy.
Gdy skończył mówić wpatrywałam się w niego z osłupieniem. Czyli... Nie wydawało mi się. Atmosfera między chłopakami była napięta. Inna. A ja zupełnie nie wiedziałam jak mam im pomóc.
- Ej, będzie dobrze. Przejdziemy przez to razem. Pomogę Ci.
Znowu go przytuliłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz