
Czasem wydaje się to być przerażające, że nasze marzenia są nierealne. Żyjesz myślą, że to wszystko jest możliwe i na wyciągniecię ręki, a potem zapada cisza. Patrzysz w sufit, ale nie jesteś smutny. Bo wtedy nikt nie czuje smutku, to raczej przerażenie i zaskoczenie, że to w co wierzyłeś okazało się tak strasznie trudne. Otwarte usta i nieobecny wzrok. I tak naprawde dopiero po chwili dociera do Ciebie przykra prawda, noi wtedy jest czas na smutek. Wtedy zamiast przytulić się do pluszaka, walisz głową o ścianę i Twoje łzy spływają po policzku tworząc prawie niewidzialną drogę. Przeklinasz siebie i wszystko wokół. Bo najbardziej bolesnym doświadczeniem jest stracić wiare w swoje marzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz